admin_template

Blog

Zamienił stryjek siekierkę na kijek, czyli proste wyjaśnienie gigantycznych cen gazu

zamienil-stryjek-siekierke-na-kijek.jpg

Przedsiębiorców dotknęły nawet kilkusetprocentowe podwyżki opłat za gaz i niestety słyszymy, że już padają kolejne biznesy rodzinne, bo nie są w stanie płacić tak wysokich rachunków. W całym kraju przedsiębiorcy pokazują to na przykładzie swoich aktualnych rachunków. Roman Pietruszka z Chodzieży mówi: „W marcu płaciliśmy za gaz 35 tys. zł miesięcznie. A grudniowy rachunek przy takim samym zużyciu gazu to 135 tys. zł”. W podobnie beznadziejnej sytuacji są także szpitale, domy pomocy społecznej i samorządy. Podwyżki cen gazu rzędu 300-400% uniemożliwiają im praktycznie działalność. Tak drastyczny skok odbije się na nas wszystkich i na wszystkim generując jeszcze większą drożyznę. Tylko dlatego, że rząd PiS w 2016 r. wykonał jedno skrajnie nieodpowiedzialne posunięcie!

Do 2019 r. Polska płaciła za rosyjski gaz ceny uśrednione, czyli były ustalane na podstawie kilkumiesięcznych średnich cen produktów ropopochodnych. Dawało to nam stabilizację i bezpieczeństwo, gdyż średnia zapewniała złagodzenie bieżących wahań giełdowych cen gazu. Było to dla Polski szczególnie istotne dlatego, że około 60 % gazu importujemy z Rosji na podstawie kontraktu jamalskiego, który był zawarty na lata 1996-2022. W 2020 r. PiS doprowadził do zmiany cen kontraktu na bieżące jego ceny, czyli giełdowe, a dodatkowo w 2021 r. Rosja zmniejszyła dostawy gazu do Europy i drastycznie podbiła jego ceny bieżące.

Cały proces destabilizacji i ograniczenia bezpieczeństwa naszych portfeli rozpoczął się w 2016 r. gdy rząd Zjednoczonej Prawicy podał rosyjski Gazprom do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie żądając zmiany cen gazu na formułę z cenami bieżącymi giełdowymi. W 2020 r. Trybunał Arbitrażowy zmienił formułę cen gazu zgodnie z ich żądaniem i premier uznał to za olbrzymi sukces. W lipcu 2020 r. Gazprom przelał na konto PGNiG 1,6 mld dolarów za nadpłacone przez Polskę ceny gazu w czasie sporu. Patrząc zdroworozsądkowo należało w tym momencie dokonać zabezpieczeń instrumentami pochodnymi, aby zniwelować ewentualne podwyżki bieżących cen gazu na giełdzie. Jednak PiS przejadł 1,6 mld dolarów od Gazpromu, a w 2021 r. Rosja ograniczyła dostawy gazu do Europy i giełdowe ceny bieżące gazu w Europie drastycznie wzrosły.

Teraz rząd PiS przerzuca skutki swojej „gry na giełdzie” czyli podwyższone ceny importowanego gazu na nas konsumentów, a przede wszystkim na przedsiębiorców (podwyżki kilkusetprocentowe), a Rosja odbija właśnie sobie z nawiązką 1,6 mld dolarów zapłacone PGNiG w 2020 r. Wspólnie „podziękujmy” PiS-owi za to, że na nas uczy się „grać na giełdzie”, a my mamy tak drogi gaz. #DrożyznaPIS.

Jako Platforma Obywatelska, czyli stabilne, odpowiedzialne ugrupowanie polityczne, mające w swoich szeregach znakomitych ekonomistów apelujemy do premiera o szybkie działanie. Obywatele nie zgadzają się na podwyżki niekiedy nawet 1000%! Panie premierze proszę odpowiedzieć zmianą przepisów i norm tak, aby ludzie nie byli gnębieni cenowo w nowym roku. Zaproponowaliśmy odpowiednią uchwałą jednolitą taryfę dla wszystkich gospodarstw domowych w budynkach wielomieszkaniowych czy jednorodzinnych. Tak samo proponujemy jednakowe taryfy dla obiektów użyteczności publicznej czy przedsiębiorstw. Polacy nie mogą płacić rachunków za to, że władza postępuje bezmyślnie.