bezSmogu

Sie
03

Mongolia, Ułan Bator – zanieczyszczenia powietrza

38125766-2182817265122531-60864453525572.jpg

Większość z nas zdaje sobie sprawę ze złej jakości powietrza w Indiach, Chinach czy Polsce, jednak na mapie świata istnieje państwo, które przebiło inne pod względem smogu. Jest nim Mongolia, a dokładniej miasto Ułan Bator – stolica kraju oraz największe miasto leżące w jego środkowo – wschodniej części. Miasto położone nad rzeką Tuul gol, otoczone masywami górskimi. Jakość powietrza jest tam nawet do pięciu razy gorsza niż w Pekinie, jak podaje portal smoglab.pl.

W 2011 roku prezydent Mongolii, T. Elbegdorj orzekł, że poziom zanieczyszczeń powietrza osiągnął pułap krytyczny i należy natychmiast interweniować. Wg. profesora Lodojsamba, jakość powietrza w Ułan Bator różni się znacznie w zależności od części miasta, jednak w najlepszym wypadku przekracza ona kilkukrotnie dopuszczalną normę (25 µg/m² dla cząstek PM 2.5 – dane na 2014 rok). Najgorsza jakość powietrza jest w najbiedniejszych rejonach miasta. Nadal w jurtowiskach żyje ponad 150 tys. rodzin, zaś klimat Mongolii jest specyficzny, zimą temperatura spada tam nawet do -30st.C. Jurta to rodzaj namiotu, zazwyczaj pokrytego skórami, budowana z drewna. W sklepieniu jurty znajduje się otwór, przez który obecnie zazwyczaj wystaje komin. Do ogrzewania jurt mieszkańcy używają blaszanych piecyków typu „koza” opalanych drewnem, jednak w praktyce często do pieca trafia wszystko: surowy węgiel, domowe śmieci, odpady plastikowe oraz inne rzeczy. Sytuacja wbrew pozorom pogarsza się w dni cieplejsze, gdyż mieszkańcy miasta wielokrotnie w ciągu dnia gaszą i rozpalają ogień.

Badania pokazują, że w 2014 roku sytuacja poprawiła się. Przyczyn tego stanu jest kilka. Po pierwsze ciepła zima – najcieplejsza od 40 lat. Po drugie rząd Mongolii przeprowadził dystrybucję ponad 100 tysięcy nowej generacji pieców wśród mieszkańców jurtowisk. Dodatkowo na najbliższe lata planowana jest budowa nowej elektrowni. W grudniu 2017 roku mongolski minister środowiska i turystyki Oyunkhorol Dulamsuren powiedział, że między 2011 a 2015 r. na walkę z zatruciem środowiska rząd wydał ponad 37 mln dol., plus 47 mln dol. od darczyńców. To jednak nadal za mało, sytuacja w Mongolii poprawia się bardzo powoli, a mieszkańcy co jakiś czas protestują, żądając by rząd zaczął dopłacać do lepszej jakości paliw stałych.

Źrodła:

https://smoglab.pl

http://www.polska-azja.pl

www.wikipedia.pl   

https://www.tygodnikprzeglad.pl

http://wyborcza.pl